- Puszczaj idioto - wydzierałam się - Puszczaj ! - zaczęłam się wyrywać, ale on miał już siły
- Nigdzie cię nie puszczę, muszę Ci coś pokazać
Zaniósł mnie do portiera. Nie wiedziałam o co chodzi. Po chwili pokazał mi na kamerze tamten dzień w bibliotece. Miał rację ona zaczęła.
- Widzisz Emilu ? - ale mnie już tam nie było.
- Co za idiotka - warknęłam i szukałam wzrokiem Isabel. Wreszcie znalazłam.
- Ty idiotko !! - rzuciłam się na nią i uderzyłam ją w policzek. Zaczęłyśmy się bić. Ciągnęłyśmy się za włosy i tak dalej. Byłam wściekła. W tym czasie usłyszałam głos Luisa:
- Emily! Zostaw ją! Zostaw ! - podbiegł i próbował mnie odciągnąć, ale nie tym razem ! W końcu, kiedy zobaczyłam, że na jej twarzy pojawiła się krew, odpuściłam. Wstałam i krzyknęłam:
- Idiotka! Spróbuj go dotknąć ! - i wybiegłam znów z płaczem ze szkoły. Pobiegłam do parku. Siadłam na ławce. Zaraz przybiegł Luis.
- Przepraszam Cię - wyszlochałam - Powinnam była cię wysłuchać, przepraszam
- Wiesz po tym, jak ją pobiłaś to widzę, że Ci na mnie zależy - zaśmiał się - jeszcze nigdy nie spotkałem dziewczyny, która pobiła się o chłopaka !
- No widzisz. Wybaczysz mi ?
- No nie wiem. Idę spać może jak wstanę to Ci powiem
- Eeeej, to moje słowa !
- Tak skarbie wybaczam ci.
- Uff... to dobrze. Kocham Cię
- Ja ciebie też
- Będę mieć przesrane w szkole. Pewnie mnie wywalą
- Nie martw się, dyrektor to mój wujek. Załatwię to.
- Naprawdę? Dziękuję ! Co ja bym bez ciebie zrobiła :)
Zapewne nadal nie wychodziłabyś z domu
Nooo , masz rację :)) Dobrze, że jesteś.
- Widzisz Emilu ? - ale mnie już tam nie było.
- Co za idiotka - warknęłam i szukałam wzrokiem Isabel. Wreszcie znalazłam.
- Ty idiotko !! - rzuciłam się na nią i uderzyłam ją w policzek. Zaczęłyśmy się bić. Ciągnęłyśmy się za włosy i tak dalej. Byłam wściekła. W tym czasie usłyszałam głos Luisa:
- Emily! Zostaw ją! Zostaw ! - podbiegł i próbował mnie odciągnąć, ale nie tym razem ! W końcu, kiedy zobaczyłam, że na jej twarzy pojawiła się krew, odpuściłam. Wstałam i krzyknęłam:
- Idiotka! Spróbuj go dotknąć ! - i wybiegłam znów z płaczem ze szkoły. Pobiegłam do parku. Siadłam na ławce. Zaraz przybiegł Luis.
- Przepraszam Cię - wyszlochałam - Powinnam była cię wysłuchać, przepraszam
- Wiesz po tym, jak ją pobiłaś to widzę, że Ci na mnie zależy - zaśmiał się - jeszcze nigdy nie spotkałem dziewczyny, która pobiła się o chłopaka !
- No widzisz. Wybaczysz mi ?
- No nie wiem. Idę spać może jak wstanę to Ci powiem
- Eeeej, to moje słowa !
- Tak skarbie wybaczam ci.
- Uff... to dobrze. Kocham Cię
- Ja ciebie też
- Będę mieć przesrane w szkole. Pewnie mnie wywalą
- Nie martw się, dyrektor to mój wujek. Załatwię to.
- Naprawdę? Dziękuję ! Co ja bym bez ciebie zrobiła :)
Zapewne nadal nie wychodziłabyś z domu
Nooo , masz rację :)) Dobrze, że jesteś.
______________________________________
I jak ?
Nareszcie wolne !
Jeżeli tu jesteś koniecznie zajrzyj tu :
I skomentuj :)
TRZYMAJCIE SIĘ CIEPŁO

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz