poniedziałek, 24 lutego 2014

6. (Lauren)

Mike wszedł jeszcze do mnie do domu i zabandażował mi rękę. Byłam mu wdzięczna.
- Zazdroszczę mojej przyjaciółce, że ma takiego brata - powiedziałam.
- Hahaahah, dzięki - zaśmiał się - ale muszę już iść.
- Okey, dziękuję za pomoc - odpowiedziałam.
- Nie ma sprawy, możesz na mnie liczyć. Cześć - już wychodził.
- A! Mike! Zapomniałam, mógłbyś poprosić Ashley, żeby dziś do mnie wpadła?
- Jasne, przekażę.
- Dzięki! - krzyknęłam i zamknęłam drzwi.
Koło 17:00 zadzwonił dzwonek do drzwi. Przyszła Ashley. Przywitałyśmy się i poszłyśmy do mojego pokoju. Zaczęłam rozmowę:
- Masz fajnego brata. Czego ja go za dobrze nie znam? Nic mi nigdy o nim nie opowiadałaś. Co to ma znaczyć?
- Hahah no wiem. Muszę ci cos powiedzieć.
- Mów śmiało!
- Wiesz... bo...
- Coś nie możesz się zebrać. O co chodzi?
-Pamiętasz, jak Patrick nie chciał ci powiedzieć skąd zna Mike'a?
- Tak...
- To właśnie Mike też brał... no wiesz narkotyki. Tylko, że jego udało mi się wyciągnąć, a Patrick już chyba w tym utknął.
- Ty go wyciągnęłaś?
- Tak ja.
- Dlaczego wcześniej nic nie powiedziałaś?Poczekaj...czyli możesz też wyciągnąć z tego Patricka?
- Lauren,  to nie..
- Ale możesz?
-Posłuchaj, to nie jest takie łatwe. Mike to mój brat, a Patrick to kolega.
- I mój chłopak.
-Były chłopak - poprawiła mnie Ash.
- Racja. Były. Ale nie w tym rzecz. Możesz mu pomóc?
- Chyba nie... On ćpa już dobry miesiąc, to wystarcza aby już z tego nie wyjść.
- Ale chyba możesz spróbować?
- Ach. No dobra. Dla ciebie, bo jesteś moją przyjaciółką. Spróbuję, ale nie obiecuję. To zajmie trochę czasu i może to być czas zmarnowany.
- Rozumiem. Dziękuję.
- Ja już pójdę. Muszę obmyślić jakiś plan. Będziesz jutro w szkole?
- Tak, chyba tak. Dziękuję - pożegnałyśmy się i zostałam sama. Oczywiście pomijając rodziców i siotrę, którzy byli zajęci swoimi sprawami.

___________________________
Są jakieś pytania? http://ask.fm/opowiadania33

2 komentarze:

  1. Wszyscy ćpają, co za ironia..
    Ale ok, fajne masz strasznie zaskakujące te historie :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahah dzięki :) Oj no jakoś musiałam to powiązać :D

    OdpowiedzUsuń